Kancelaria Środa. Ale tłumaczymy codziennie.



slówko_vol1

Środa: słówko na dziś

Środa, 15 maja 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Nazwy części ciała mogą opisywać zupełnie inne byty niż te, które w pierwszej chwili przychodzą nam do głowy. Włos to mała sprężynka w zegarku. Kolano (bądź kolanko) to przegub mechanizmu lub urządzenia. Ucho to otwór w igle służący do nawlekania nitki. Oko to kropla tłuszczu pływająca na powierzchni płynu (ale gwoli ścisłości trzeba przyznać, że w liczbie mnogiej brzmi zupełnie inaczej: „oka” a nie „oczy”).

Podobnie bywa w języku angielskim.

Wspomniane polskie „ucho igielne” to po angielsku „oko igielne” (the eye of a needle).

„Nogą” nazwać można fazę oficjalnej podróży: The highlight of the leg in Jordan will happen Sunday, when Prince William meets Crown Prince Hussein, the son of Jordan's King Abdullah II.

„Ręka” oznacza oklaski (This speaker always gets a big hand) bądź wskazówkę zegara (He glanced at the clock, the big hand on the twelve and the small one on the nine). Sekundnik to po angielsku second hand – czyli dokładnie te same słówka, jakimi opiszemy używane ciuchy (second-hand clothes).

Ucho (ear) przyda się do opisu kolby kukurydzy (an ear of corn).

A na mały palec (little finger) możemy też powiedzieć „pinkie” – czyli: różowiutki.

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 08 maja 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Ostatnimi czasy często mamy do czynienia z opiniami poddającymi w wątpliwość wszelkie szczepienia (czyli „vaccinations”). Wątpliwości datują się od roku 1998, gdy Andrew Wakefield opublikował artykuł wskazujący na związki pomiędzy szczepieniami a autyzmem. Wnioski okazały się mocno naciągnięte – tak mocno, że Wakefield za swoje nietyczne działania otrzymał zakaz wykonywania zawodu lekarza w Wielkiej Brytanii.

The three-in-one jab had been introduced in 1988, replacing the single jabs for each disease that had been given previously. At a press conference for the paper’s release Wakefield called for the return to three single jabs (słówko „jab” oznacza pojedynczy zastrzyk – a także cios prosty w boksie).

Tego samego dnia, gdy pozbawiono Wakefielda prawa wykonywania zawodu, ukazała się jego książka pt. „Callous Disregard: Autism and Vaccines: The Truth Behind a Tragedy” (czyli po polsku: Bezwzględne lekceważenie: Autyzm i szczepionki: Prawda ukryta za tragedią). Sześć lat później Wakefield wyreżyserował film dokumentalny „Vaxxed: From Cover-Up to Catastrophe” (Powyszczepiani: od tuszowania faktów do katastrofy). Zrobiło się o tym głośno, gdy usunięto tę pozycję z programu festiwalu Tribeca – decyzją jego założyciela, Roberta de Niro, a zarazem taty autystycznego Elliota.

Dla pełnej jasności warto raz jeszcze podkreślić, że wątpliwości Wakefielda dotyczyły szczepień skojarzonych (combined vaccinations).

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 24 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Skoro nie ma innego wyjścia, już nie będę palił i pił. Skoro nie ma innego wyjścia, będę się dobrze odżywiał – i będę pamiętał, że przy gotowaniu warzywa i owoce tracą swoje właściwości odżywcze. Skoro trzeba, będę codziennie chodził na spacery i podziwiał piękno otaczającej mnie przyrody. Skoro nie ma innego wyjścia, mój sen nocny będzie trwał co najmniej siedem godzin – więc skoro trzeba, do łózka będę chodzić przed północą.

Skoro trzeba, skoro nie ma innego wyjścia – jak to powiedzieć po angielsku? Jest taki elegancki zwrot: if needs must:

Where do you see yourself in 5 years? This is the question you may be asked at a job interview.

Well, if needs must – just lie.

If needs must, you can work at home and save on other expenses that might be hitting your pocket – no need for expensive lunches out with colleagues.

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 17 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Jacek Środa.

Szybko – cóż to znaczy? Szybko jak poryw wiatru na Górze Waszyngtona – 112 metrów na sekundę? Czy też szybko jak sokół wędrowny w locie, czyli 350 kilometrów na godzinę? A może jak Bugatti Veyron SuperSport, czyli mniej więcej 80 kilometrów szybciej niż pewnie już zmęczony sokół? Czy też bardziej jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna – niespełna osiem kilometrów na sekundę, czyli około 27 tysięcy kilometrów na godzinę?

Dla wielu szefów byłoby to i tak zbyt powolne tempo pracy. W korporacjach prędkość mierzy się ASAP-ami. Skrót ASAP, pochodzący od wyrażenia „as soon as possible”, jest angielskim odpowiednikiem polskiego „na wczoraj” albo polsko-łacińskiego „na cito”.

Co gorsza, w języku polskim próbuje się rozpanoszyć dosłowne tłumaczenie tego wyrażenia: „tak szybko jak to możliwe”. To nieładna konstrukcja – zapomnijmy o niej. Lepiej przypomnieć sobie o stopniowaniu przysłówków i – jeśli naprawdę czas nas goni – użyć bardziej eleganckiego wyrażenia: „możliwie jak najszybciej”.

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Jacek Środa.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 10 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Tomasz Knapik.

Skoro już wiemy, że piszemy e-mail (nie: e-maila), możemy przejść do jego zawartości.

E-mail jest elektronicznym odpowiednikiem tradycyjnego listu, toteż wyrażenia otwierające są podobne: Szanowni Państwo; Szanowna Pani; Szanowny Panie. Wykrzykników na końcu tych wyrażeń unikamy. A skoro zakańczamy je przecinkiem, pierwszy wyraz w kolejnym wierszu zapiszemy małą literą.

Niemniej jednak można zetknąć się z opinią, że w konsekwencji użycia zwrotu „Szanowny Panie / Szanowna Pani” dużo trudniej nawiązuje się relacje biznesowe.

Silna jest pokusa użycia imienia – ale jeśli nie mieliśmy okazji poznać osobiście pana Tomasza czy pana Jacka, nie rozpoczynajmy e-maila do nich od słów „Drogi Panie Tomaszu” czy „Panie Jacku”. Nigdy nie wiadomo, czy adresat takiej wiadomości nie poczuje się dotknięty.

Jeśli zgodzimy się z opinią, że „Szanowna Pani / Szanowny Panie” brzmi zanadto formalnie, można wziąć pod uwagę rozpoczęcie e-maila od „Dzień dobry”. O wszystkich próbach ze słowem „Witam” proszę zapomnijmy – choć silna jest frakcja uznająca je za w pełni akceptowalne wyrażenie otwierający e-mail. Zwolennicy witania argumentują: „Witam” nie przeszkadza mi w e-mailach absolutnie. Jest mniej formalne niż sztywne „Szanowna Pani”, a mimo wszystko grzeczne. Język stale ewoluuje. W codziennej komunikacji e-mailowej nie ma sensu się czepiać. Kiedyś słowo „dziwka” nie było obrazą, a w Polsce XVII wieku kutas był ozdobą każdego szlachcica – określenie to odnosiło się do ozdoby stroju. Język jest żywy, zmienia się i odpowiada na potrzeby swoich czasów.

Ewidentnie zatem czas na powiedzenie stosowane w sytuacji, gdy nie wiadomo, jak należy postąpić: Bądź mądry i pisz wiersze.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Tomasz Knapik.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 3 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Tomasz Knapik.

Krótko mówiąc, mamy dwie możliwości: albo uznamy za poprawny sposób, w jaki wyrażają się użytkownicy języka, albo będziemy walczyć z bytami, które uznajemy za nieeleganckie.

W tym pierwszym przypadku musielibyśmy uznać za poprawne słowa typu „poszłem", „weszłem”, „wzięłem”, „włanczać”. Czy na pewno jesteśmy na to gotowi?

Bo jeśli jesteśmy, nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu z akceptacją takich zdań:

- Od razu napisałem do niego e-maila, żeby była pełna jasność.

- Przeczytałem dziś rano twojego posta po imprezie i ręce mi opadły...

- Dostałem od niej esemesa i już wiedziałem, że z nami koniec.

Brzmi dobrze? Chyba jednak nie. Pojawiają się wątpliwości i są w pełni uzasadnione, bo:

- piszemy (kogo? co?) e-maila? Nie! Piszemy (kogo? co?) e-mail: Od razu napisałem do niego e-mail, żeby była pełna jasność;

- przeczytałem (kogo? co?) posta? Nie! Przeczytałem (kogo? co?) post: Przeczytałem dziś rano twój post po imprezie i ręce mi opadły…;

- dostałem (kogo? co?) esemesa? Nie! Dostałem (kogo? co?) esemes: Dostałem od niej esemes i już wiedziałem, że z nami koniec.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Tomasz Knapik.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 27 marca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Tomasz Knapik.

Hiperpoprawność, czyli przesadna poprawność, to zjawisko polegające na zastępowaniu form zgodnych z normą językową formami niestandardowymi, ale postrzeganymi przez mówiącego jako bardziej poprawne lub staranne, czyli tak zwanymi hiperyzmami.

Chcąc naśladować system lepszy, użytkownicy systemu gorszego rozszerzają niewłaściwie zakres cechy językowej (uznawanej za lepszą) na formy, które ich zdaniem poświadczają cechę gorszą, typową dla gwary.

Tyle teorii – czas na praktykę. Końcówki -om uznawane są za gwarowe – np. Siedzom, pijom, lulki palom. Użytkownik języka myśli – w pełni słusznie – że powinno być przecież: Siedzą, piją, lulki palą. Stąd tylko krok do błędnego odgwarowienia innych wypowiedzi:

- Nie wierzę polityką.

- Ludzią nie dogodzisz.

- Powierzamy to zadanie państwa tłumaczą.

Szkoda czasu: śmierć analfabetą.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Tomasz Knapik.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 20 marca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Wedle danych pochodzących z badań leksykograficznych, codziennie powstaje niespełna 15 nowych słów w języku angielskim – czyli średnio jedno słówko co półtorej godziny. Niespełna 20% z nich zyskuje uznanie językoznawców i trafia co roku do słownika – czyli w przybliżeniu około tysiąca. Wśród nich znalazł się ‘fintech’.

Słówko ‘fintech’ jest połączeniem pierwszych sylab ‘financial technologies’. Od razu zatem jest jasne, że chodzi o firmy operujące w branży finansowej i technologicznej.

Czym jednak różni się ‘fintech’ od banku? Dobrze podsumowuje to lapidarne zdanie wypowiedziane przez Billa Gatesa: „We need banking, but we don’t need banks anymore”. Firmy fintechowe wybierają jedną usługę finansową i na niej się skupiają, np. płatności online, pożyczki online, kantory internetowe, platformy aukcyjne.

The fintech sector undercuts traditional banks.

For starting up a new fintech company, London is not the best place any more. There is a lot of Brexit uncertainty and it doesn't help business.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 13 marca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

„Heads of terms” to dokument wystawiany przez firmę, będący deklaracją zamierzeń – na przykład podpisania umowy, wykonania określonej pracy. W przypadku planowanej transakcji dotyczącej nieruchomości pojawia się też cena.

The main purpose of the heads of terms is to identify and highlight the requirements of both the seller and the purchaser of the property.

Jako że dokument taki doprecyzowuje intencje stron, nazywany też bywa zamiennie ‘letter of intent’ (listy intencyjny):

The main purpose of a letter of intent is to facilitate the start of a business deal or project.

Przyszły pracodawca również może wygenerować taki dokument, w którym na piśmie potwierdza swoją wolę zatrudnienia kandydata:

A letter of intent (or an offer letter) outlines the terms of employment in a much simpler way than what will be presented in a contract. It acts almost as an informal promise between you and your future employer.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 6 marca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Napisy – niby proste słówko, ale ile z nim kłopotu. Weźmy na przykład film bez dubbingu. Wtedy napisy będą wyświetlane u dołu ekranu – nazywamy je „subtitles”. Ale z kolei w operze czy w teatrze też mogą być wyświetlane napisy – wtedy widać je nad sceną na specjalnym wyświetlaczu – i wtedy nazywają się „surtitles” albo „supertitles”.

(Nie wolno ani jednych, ani drugich pomylić ze słówkiem ‘caption’ – ono z kolei oznacza podpis pod rysunkiem.)

Wróćmy do filmu. Na samym początku pojawiają się napisy, zwane czołówką – po angielsku: opening credits. Z kolei napisy wyświetlane na końcu, zwana po polsku tyłówką, to ‘closing credits’ albo ‘end credits’.

Czasem bywa też tak, że przed czołówką pojawia się tak zwany ‘teaser’, czyli scena wprowadzająca widzów do filmu:

In movies and television, the title and opening credits may be preceded by a ‘cold open’ or teaser (in other words, a brief scene prior to the main acts), that helps to set the stage for the episode or film.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

 

Środa, 27 lutego 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Jeśli chcemy podkreślić różnicę pomiędzy lokalizacją na terenie naszej firmy (albo firmy klienta) a terenem neutralnym, idealnie pomogą nam określenia ‘onsite’ i ‘offsite’.

‘Onsite’ oczywiście odnosi się do siedziby naszej – lub naszego klienta, zależnie od kontekstu wypowiedzi: Is the work done onsite or remotely?

Goldman is the only City firm to have an onsite nursery.

‘Offsite’ odnosi się do świata poza granicami naszej firmy: Our company decided to move our store offsite.

Co ciekawe, ‘offsite’ może być też samodzielnym rzeczownikiem – oznacza spotkanie pracowników firmy poza terenem zakładu pracy: The company had an offsite last week.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 20 lutego 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Oto określenie, nad którym częstokroć z bólem głowy pochylają się tłumacze: cross-functional. Wiadomo, że odnosi się do współpracy pomiędzy różnymi działami firmy. Wiemy, że polega na współdziałaniu specjalistów z odmiennych obszarów wiedzy. Zdajemy sobie sprawę, że w ten sposób akcentujemy wspólne wysiłki pracowników, którzy na co dzień niekoniecznie się ze sobą kontaktują. Ale jak powiedzieć to ładnie po polsku, gdy do czynienia mamy na przykład z takimi zdaniami:

- I was enthusiastic about this point, as it fitted with the way our design team could work with the product teams in a truly cross-functional fashion.

- Cross-functional teams often function as self-directed teams assigned to a specific task which calls for the input and expertise of numerous departments.

Wygląda na to, że warto wziąć pod uwagę dwie opcje: „interdyscyplinarny” (co brzmi w nieco akademicki sposób) albo „międzydziałowy” (tutaj z kolei wydźwięk jest znacznie bardziej praktyczny).

Warto dodać, że również i tutaj możemy spotkać się z kalką z języka angielskiego – nawet tak renomowane źródła, jak polska edycja Harvard Business Review używają określenia „międzyfunkcyjne”:

- Niemal 75% międzyfunkcyjnych zespołów jest niewydolnych.

- Dla kariery bez granic charakterystyczna jest duża mobilność międzyfunkcyjna pracownika, przejawiająca się w częstych zmianach zajmowanych stanowisk i organizacji.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 13 lutego 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Często słyszę pytania, jak powiedzieć po angielsku to czy tamto. Ostatnio na przykład zapytano mnie, jak ładnie powiedzieć „Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty”.

Obawiam się, że takiego eleganckiego tłumaczenia na angielski nie uda mi się zaproponować. Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to „We invite you to take advantage of our offer”. Ale tak się niezbyt często mówi – raczej powinno być „To take advantage of our offer…” i potem informacja, co trzeba zrobić, żeby z oferty skorzystać. Nawet niezła ta wersja, bo od razu przyjmuje założenie, że odbiorca komunikatu skorzysta z naszej oferty.

A jeśli nie musimy tak wiernie trzymać się polskiej wersji, miałbym trzy następujące opcje do wykorzystania: Benefit from our offer – Make the most of our offer – Make use of our offer.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 6 lutego 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Ile istnieje słów w języku angielskim? Mniej więcej co półtorej godziny gdzieś na świecie pojawia się nowe słówko. Jeśli by zawęzić się do słów spisanych w wielkim 20-tomowym słowniku oksfordzkim, znajdziemy ich tam niespełna 230 tysięcy.

Ale czy to jest dobra odpowiedź? Wszystko zależy od tego, co rozumiemy przez słowa. Czy zaliczają się do nich nazwy związków chemicznych? Bo ich liczba przekracza milion.

Łatwiej będzie powiedzieć, że wystarczy nam znajomość 10 tysięcy słów, by angielskim posługiwać się biegle:

At around 10,000 words in English, you've reached a near-native level of vocabulary, with the requisite words for talking about nearly any topic in detail. Furthermore, you recognize enough words in every utterance so that you can understand the unfamiliar words from context.

Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość: żeby zrozumieć większość wypowiedzi w języku angielskim (95%), wystarczy nam znajomość zaledwie 3000 słów. Można zacząć od jeszcze mniejszej bazy słów, tak zwanego ‘defining vocabulary’, którym posługują się leksykografowie przy pisaniu definicji wyrazów.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 30 stycznia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Moi przyjaciele zwrócili mi uwagę, że coraz częściej używam pewnego gestu, który w polskim chyba nie ma swojej nazwy. Ten gest polega na przyłożeniu dłoni do twarzy – i tym samym wyraża frustrację, zażenowanie albo wstyd. Angielskie słówko ‘facepalm’ powstało z połączenia dwóch wyrazów: face (czyli twarz) i palm (czyli wnętrze dłoni).

Did anyone else facepalm during this scene?

The facepalm gesture is a popular Internet meme to show a user's frustration or disappointment.

Malo tego: słówka ‘facepalm’ można też użyć jako wykrzyknika (w sensie nieodmiennej części mowy):

I'm pretty sure everyone now thinks that we are dating – facepalm!

Facepalm indeed.

Istnieje też podwojony taki gest – double facepalm. Jeśli by chcieć powiedzieć to po polsku, pewnie najlepiej będzie użyć zwrotu „ukryć twarz w dłoniach”.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 23 stycznia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Od referendum w Wielkiej Brytanii minęło już trochę czasu. Temat powraca raz po raz z wiadomościach, bo negocjacje brexitowe ślimaczą się niemiłosiernie.

Ciężko było też z ustaleniem brzmienia pytania w referendum. Rozgorzała dyskusja, w której podkreślano zalety i wady dwóch zasadniczo odmiennych wersji: Should the United Kingdom remain a member of the European Union? albo Should the United Kingdom leave the European Union?

Poniekąd słusznie zwracano uwagę, że tak sformułowane pytania zawierają sugestię odpowiedzi. Koniec końców przyjęto pytanie w takim oto brzmieniu: Should the United Kingdom remain a member of the European Union or leave the European Union?

Krzyżyk należało postawić przy jednej z dwóch odpowiedzi:

- Remain a member of the European Union

- Leave the European Union

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 16 stycznia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

W naszych rozmowach coraz częściej pojawia się słówko „chmura” (cloud) – niekoniecznie dlatego, że interesujemy się meteorologią, ale raczej z uwagi na popularny obecnie sposób przechowywania danych.

Taka chmurka nie zawsze opisuje sympatyczne zjawiska – weźmy na przykład tuman kurzu, czyli „dust cloud”: All we could see was a dust cloud and dark smoke rising from the devastated house.

O człowieku też można powiedzieć, że się zachmurzył, albo że ma zachmurzony wyraz twarzy. Po angielsku mówi się o chmurze, która przesuwa się po twarzy:

A cloud passed over her face, and it was clear she was making an important decision.

Najmniej sympatycznym wyrażeniem będzie chyba jednak „mushroom cloud” – grzyb atomowy:

The effect of a mushroom cloud is most commonly associated with a nuclear explosion but some volcanic eruptions and impact events can also produce natural mushroom clouds.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 9 stycznia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Traktowana z przymrużeniem oka propozycja nazwania bazy wojskowej mianem Fort Trump, zdaniem części językoznawców, pięknie wpisuje się w tradycję języka polskiego.

As Andrzej Duda called the presence of American soldiers in Poland a "guarantor of security”, he said, “I hope that we will build Fort Trump in Poland together, Mr President

Otóż w języku polskim od lat nazywano miejscowości imieniem patrona, np. Kazimierz, Przemyśl (od Przemysła), Radom (od Radomysła) albo Jarosław. Są to tak zwane nazwy patronimiczne. Natknąć się też możemy na miejscowości o nazwach rodowych, czyli takich, które wywodzą się od nazwiska lub przydomka mieszkańców, np. Dudowizna, Kaczyn-Herbasy, Rydzynki, Bartki Mocarze.

A jeśli to za mało, spójrzmy na sprawę z szerszej perspektywy – chyba nikt nie ma wątpliwości, skąd wywodzi się nazwa Ameryki.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 2 stycznia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Gdy chcemy podkreślić, że coś jest absolutnie najważniejsze, podstawowe – w człowieku, w organizacji biznesowej, w działaniu – przyda się nam słówko „core”.

On jest Anglikiem w każdym calu – to będzie: He is English to the core.

Szkolne przedmioty obowiązkowe można nazwać „core subjects”.

Najważniejsze atuty firmy można określić wyrażeniem „core assets”:

Today, we have stores in 23 states and have 42,000 employees – and our core assets are our people and our corporate culture.

Przede wszystkim należy jednak wspomnieć o terminie „core business”, czyli najważniejszemu obszarowi działalności firmy, która pozwala jej funkcjonować na rynku:

AirBnB’s core business is about homeowners sharing their properties.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Środa, 19 grudnia 2018 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Nowe słowa są niezmiennie fascynujące. Ostatnio przeczytałem, że w najnowszej edycji polskiego słownika ortograficznego umieszczono aż trzy tysiące nowych, wcześniej nie uwzględnionych wyrazów!

Wielkiego wrażenia nie robią na mnie zapożyczenia z angielskiego – zna się ten język, więc żadnej niespodzianki nie ma – chociaż ich jest chyba najwięcej. Przychodzą mi do głowy takie słowa, jak lajkować; dissować; mem; brafitterka.

A nowe polskie słowa (albo wyrażenia) to klasa sama w sobie! Zawsze na przykład mówiłem „musztarda po obiedzie”, a dziś wiem, że powiedzieć można „keczup po frytkach”. Ciekawe, czy kiedyś pojawi się „masło po toście” albo „makaron po rosole”.

Zachwyciło mnie też słowo „szelbąg”, które określa prosty mebel do siedzenia i spania. Pewnie ma związek z nazwą „szezlong” (po angielsku: chaise longue /ʃez ˈlɔ̃ːŋ/; w liczbie mnogiej końcówkę ‘s’ dodać trzeba do obu wyrazów: chaises longues).

Natomiast pierwsze miejsce oddaję słówku „nieogar”. Ma dwa znaczenia: określa albo stan absolutnego nieogarnięcia lub nieogarniania, albo człowieka w takim stanie. A przy tym jest uroczą metaforą: skoro nie ogar, to ewidentnie żółw albo inny snuj.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Słówko powróci za dwa tygodnie, już w Nowym Roku – 2 stycznia. Ale Kancelaria Środa pracuje we wszystkie dni robocze. Wesołych Świąt!

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Przeglądaj newslettery "Środa: słówko na dziś": starsze