Kancelaria Środa. Ale tłumaczymy codziennie.



slówko_vol1

Środa: słówko na dziś

Środa, 26 czerwca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

„Środa: słówko na dziś”. Czyta Kevin Aiston.

W języku angielskim często mamy dwa określenia na tę samą cechę – weźmy na przykład słowo „leniwy”. Jedno pochodzi ze staroangielskiego – lazy, a drugie (indolent) ma swoje korzenie we francuskim, który mocno się kiedyś w angielskim panoszył. Są również dwie opcje na nazwanie lenistwa: laziness i indolence:

- Boris Johnson blames the laziness of the Brits who lose jobs to hard-working migrants.

- With record levels of youth unemployment in the UK, the scientists believe that iPhones are partly to blame for the indolence of some of today's youth.

Na lenia możemy powiedzieć „lazybones” (dosłownie: leniwe kości – to nawet brzmi sympatycznie) albo „idler”. To drugie słówko pochodzi od „idle”, które oznacza również pracę silnika na biegu jałowym – na tak zwanym luzie – ale może jednak warto silnik wyłączać:

The Royal College of Physicians estimate 40,000 deaths a year in the UK are linked to air pollution, with engine idling contributing to this.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. „Środa: słówko na dziś” czyta Kevin Aiston.


Środa, 19 czerwca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

„Środa: słówko na dziś”. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

What’s the dress code for tonight? Do we dress up or dress down? Gdy padnie takie pytanie, nie ma powodów do niepokoju – wcale nie chodzi o to, czy mamy się ubierać tylko od pasa w górę czy tylko od pasa w dół. „Dress up” znaczy „wystroić się, elegancko się ubrać”. Ten czasownik złożony możemy pamiętać na przykład z piosenki Madonny sprzed 35 lat, gdy wyśpiewywała, że wystroi nas w swoją miłość: Gonna dress you up in my love all over your body.

„Dress up” pojawić się też może w kontekście korporacyjnym – gdy na przykład dane przedstawiane są w taki sposób, że wyglądają na atrakcyjniejsze niż w rzeczywistości: The company dressed up their figures a little.

„Dress down” odnosi się natomiast do stroju nieformalnego – bardzo ładnie to brzmi w przykładowym dialogu z lekcji angielskiego BBC:

TV is not for me. I prefer working in radio. You can always dress down in a radio studio. You can wear something casual. There’s no need to get dressed up. (czyli dokładnie tak, jak było z nagraniami “Środa: słówko na dziś”, póki nie wymyśliliśmy sobie nagrań wideo)

Czasownik złożony „dress down” ma jeszcze jedno ciekawe znaczenie: zganić kogoś, udzielić komuś reprymendy:

The president dressed down the media at the news conference.

To było „Środa: słówko na dziś”. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 12 czerwca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

„Środa: słówko na dziś”. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Wynagrodzenie różne miewa oblicza. Jeśli dostajesz żołd – od razu wiadomo, że jesteś żołnierzem. Jeśli wypatrujesz gaży – niewątpliwie mamy do czynienia z artystą. Podobnie byłoby z honorarium – na nie liczą zarówno artyści, jak i przedstawiciele innych wolnych zawodów (prawnicy, tłumacze).

Po angielsku najogólniejszym terminem określającym wynagrodzenie będzie po prostu „pay” lub „remuneration” (która uwzględnia też prowizje) albo też coraz częściej pojawiające się „reward”.

W pracy najemnej najczęściej używamy słówka „salary” – jest to wynagrodzenie wypłacane co miesiąc, w odróżnieniu od „wages”, czyli wynagrodzenia tygodniowego. Co ciekawe, w Polsce myślimy w kategoriach wynagrodzenia miesięcznego – natomiast w angielskich ogłoszeniach o pracę podawana jest kwota w skali rocznej – w miejscu na wpisanie wynagrodzenia znaleźć możemy co następuje:

- Up to £33,000

- £9PH (czyli dziewięć funtów za godzinę)

- £18,000 pa (per annum – rocznie)

- £22,800 OTE + company car (czyli: jeśli cele roczne będą osiągnięte, plus służbowe auto)

Skoro zatem o pensjach mowa – te, jak zapewne państwu wiadomo, mogą być żeńskie lub głodowe (co niektórzy uznają za synonim do „nauczycielskie”).

To było „Środa: słówko na dziś”. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 5 czerwca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

„Środa: słówko na dziś”. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Niektóre dzieciaki w porze snu nie potrafią się wyciszyć i zasnąć – są tak nakręcone, że dobrych kilkadziesiąt minut zajmuje rodzicom ich pacyfikacja. Eksperci uważają, że wielu dorosłych ma podobny problem. Wyszkoliliśmy nasze mózgi w taki sposób, by wykorzystywać każdą wolną chwilę na coś pożytecznego – chociażby na pousuwanie zbędnych SMS-ów z telefonu. Mózg czeka zatem na kolejne zadania, a nie na wyciszenie i sen – stąd problem z zasypianiem wynikający z przemęczenia (overtired):

We are, after all, like little kids who don’t know when they have had enough chocolate. We haven’t learned as a society when to say no to being “always on” – and being overtired is one of the many consequences.

Takie połączenie (z przedrostkiem „over”) jest bardzo przydatne, bo pozwala nam utworzyć wiele ciekawych słówek: overworked (przepracowany); overdue (zaległy, przeterminowany); overpriced (o zawyżonej cenie); overrated (przereklamowany); oversleep (zaspać); overtime (nadgodziny); overview (ogólny zarys); overweight (nadwaga).

To było „Środa: słówko na dziś”. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

 

Środa, 29 maja 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na Dzień Dziecka. Czytają: Tomasz Knapik.

Michał był tłusty, zdrów najzupełniej,
Z buzią okrągłą jak księżyc w pełni,
Jędrną jak orzech, śliczną rumianą,
Jadł i pił wszystko, co na stół dano.
Raz, gdy mu zupę stawia służąca,
On stąd ni zowąd talerz odtrąca,
Mama go łaje, a Michaś w sprzeczki:
„Nie chce i nie chce ani łyżeczki!”
Nazajutrz Michaś tak schudł niebożę,
Że go nikt w domu poznać nie może.
Dają do stołu, on znowu w sprzeczki:
Nie chce jeść zupy ani łyżeczki.
Nie słuchać starszych – rzecz bardzo brzydka.
W czwartym dniu Michaś wychudł jak nitka.
W piątym coś w piersiach i w gardle dusi.
Kto nie je zupy, ten umrzeć musi.
Tak też z Michasiem – był zdrów i tłusty,
Pięć dni nic nie jadł – umarł na szósty.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał: Tomasz Knapik.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 22 maja 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Mimo wszystko nie był to najgorszy dzień – powiedzieć możemy – albo też nieco inaczej: Nie był to najgorszy dzień mimo wszystko – i też zabrzmi dobrze.

Mimo wszystko poszło nam całkiem dobrze – albo: Poszło nam całkiem dobrze mimo wszystko.

Nieważne, czy „mimo wszystko” znajdzie się na początku czy na końcu zdania – sens pozostaje bez zmian: „biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności”.

W takich przypadkach w języku angielskim użyjemy słówka „considering”, które jednak musi znaleźć się na końcu zdania:

- It wasn’t such a bad day, considering.

- We’ve done quite well, considering.

- I guess the wait for the meal was about 20 minutes, not too bad considering. And I must say it was worth the wait! (Warto było poczekać!)

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 15 maja 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Nazwy części ciała mogą opisywać zupełnie inne byty niż te, które w pierwszej chwili przychodzą nam do głowy. Włos to mała sprężynka w zegarku. Kolano (bądź kolanko) to przegub mechanizmu lub urządzenia. Ucho to otwór w igle służący do nawlekania nitki. Oko to kropla tłuszczu pływająca na powierzchni płynu (ale gwoli ścisłości trzeba przyznać, że w liczbie mnogiej brzmi zupełnie inaczej: „oka” a nie „oczy”).

Podobnie bywa w języku angielskim.

Wspomniane polskie „ucho igielne” to po angielsku „oko igielne” (the eye of a needle).

„Nogą” nazwać można fazę oficjalnej podróży: The highlight of the leg in Jordan will happen Sunday, when Prince William meets Crown Prince Hussein, the son of Jordan's King Abdullah II.

„Ręka” oznacza oklaski (This speaker always gets a big hand) bądź wskazówkę zegara (He glanced at the clock, the big hand on the twelve and the small one on the nine). Sekundnik to po angielsku second hand – czyli dokładnie te same słówka, jakimi opiszemy używane ciuchy (second-hand clothes).

Ucho (ear) przyda się do opisu kolby kukurydzy (an ear of corn).

A na mały palec (little finger) możemy też powiedzieć „pinkie” – czyli: różowiutki.

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 08 maja 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Ostatnimi czasy często mamy do czynienia z opiniami poddającymi w wątpliwość wszelkie szczepienia (czyli „vaccinations”). Wątpliwości datują się od roku 1998, gdy Andrew Wakefield opublikował artykuł wskazujący na związki pomiędzy szczepieniami a autyzmem. Wnioski okazały się mocno naciągnięte – tak mocno, że Wakefield za swoje nietyczne działania otrzymał zakaz wykonywania zawodu lekarza w Wielkiej Brytanii.

The three-in-one jab had been introduced in 1988, replacing the single jabs for each disease that had been given previously. At a press conference for the paper’s release Wakefield called for the return to three single jabs (słówko „jab” oznacza pojedynczy zastrzyk – a także cios prosty w boksie).

Tego samego dnia, gdy pozbawiono Wakefielda prawa wykonywania zawodu, ukazała się jego książka pt. „Callous Disregard: Autism and Vaccines: The Truth Behind a Tragedy” (czyli po polsku: Bezwzględne lekceważenie: Autyzm i szczepionki: Prawda ukryta za tragedią). Sześć lat później Wakefield wyreżyserował film dokumentalny „Vaxxed: From Cover-Up to Catastrophe” (Powyszczepiani: od tuszowania faktów do katastrofy). Zrobiło się o tym głośno, gdy usunięto tę pozycję z programu festiwalu Tribeca – decyzją jego założyciela, Roberta de Niro, a zarazem taty autystycznego Elliota.

Dla pełnej jasności warto raz jeszcze podkreślić, że wątpliwości Wakefielda dotyczyły szczepień skojarzonych (combined vaccinations).

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Przeglądaj newslettery "Środa: słówko na dziś": starsze